Najpiękniejszy urlop w moim życiu.

Niedawno wróciliśmy z żoną z cudownych wakacji na greckiej wyspie Rodos. O tym jak wspaniałą i piękną wyspą jest Rodos chyba nie trzeba przekonywać nikogo, kto miał już przyjemność zwiedzić te jedne z cudowniejszych miejsc na Ziemi.  Wyspa Rodos urzekła nas swoimi bajecznymi widokami, krystalicznie czystą i bardzo ciepłą wodą w małych zatoczkach.Nasza przygoda zaczęła się w hotelu PrimaSol Sunrise Beach w Pefkos. Wybierając ten hotel nastawialiśmy się na udany pobyt, bo jest on  ceniony nie tylko przez polskich turystów, ale to co tam zastaliśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Wspaniała kuchnia i urocza zatoczka, która znajduje się bezpośrednio przy hotelu to dwie największe zalety tego resortu,  Warto też odnotować przecudowny widok na morze z każdego balkonu i czyste, przestronne pokoje. Sam hotel jest raczej kameralny, co dla nas też było dużą zaletą – jakoś nie przepadamy za ściskiem i zgrają dzieciaków wrzeszczących od rana do wieczora. Mimo bardzo smacznych posiłków podawanych na śniadanie, obiad i kolację oraz bardzo dobrej formuły All Inclusive, razem ze znajomymi już przed dotarciem do Grecji postanowiliśmy, że jedzenie hotelowe owszem wspaniałe ale będziemy chcieli spróbować prawdziwej Grecji. Tu zaczyna się nasza przygoda na 100%. Blisko Pefkos znajduje się najpiękniejsze, historyczne  miasto na wyspie – Lindos, w którym kilkakrotnie mieliśmy przyjemność skosztować słynnej greckiej kuchni. Owoce morza i inne rarytasy to pozostanie nam na bardzo długo w pamięci. Także lokalne piwo – Mytos to nie takie byle co jak serwują w egiptach czy innych turcjach. Po za wylegiwaniem się na plaży i przy basenie oraz obżeraniu się w restauracjach oczywiście musieliśmy też odbyć wycieczkę samochodem dookoła wyspy. Każdemu polecamy własnie wynajęcie samochodu na 2, 3 doby i w ten sposób zwiedzanie wyspy. Tej przygody także chyba nie zapomnimy, wspaniałe widoki i zatoczki praktycznie są wszędzie gdzie się tylko zatrzyma. Ale warte grzechu jest też samo miasto i zarazem stolica Rodos.  Mury obronne otaczające starówkę Rodos, ogromny zamek, posąg Kolosa (a tak naprawdę to wyobrażenie, że tam był) i klimatyczne sklepiki oraz restauracyjki to jest to co prawdziwy turysta lubi najbardziej. Wszystkim bardzo polecam wyspę Rodos a tym wszystkim co tam dopiero się wybierają już zazdroszczę .

Możesz śledzić odpowiedzi przez kanał RSS 2.0 feed.Komentarze i ping są obecnie zamkniete.

Komentarze są wyłączone.